Jak wychować dziecko w szacunku? - Mamywsieci.pl
Teraz czytasz...
Jak wychować dziecko w szacunku?

Planer na Dobry Rok

Jak wychować dziecko w szacunku?

rodzina bawi się w parku

Wychowanie dziecka to trudna sztuka. Nie ma w niej niczego tajemnego, jest za to spora dawka różnego rodzaju emocji i pytań, na które nierzadko nie ma odpowiedzi. O to, jak budować relację z dzieckiem i dlaczego to szacunek powinien grać w nich pierwsze skrzypce, zapytałam Katarzynę Kowalską-Bębas, współzałożycielką fundacji ,,Wychowanie w szacunku”, certyfikowaną trenerkę Family Lab i współautorkę książki „Rozmowy o wychowaniu w szacunku”.

Jak wychować dziecko?

Jak wychować dziecko w szacunku?

Katarzyna Kowalska-Bębas*: Pewnie dla każdego będzie to oznaczało trochę co innego. W naszej fundacji rozumiemy wychowanie w szacunku jako podejście do dziecka, które nie traktuje go przedmiotowo.

To przekonanie, że mały człowiek jest tak samo ważny jak osoba dorosła. Zasługuje na uwagę i pochylenie się nad jego problemami, które mogą nam się wydawać błahe. Nie lekceważymy go, bierzemy pod uwagę  i się z nim porozumiewamy, bo to stanowi właśnie podstawę budowania relacji z dzieckiem.

Dla wielu osób to nadal pozostaje w sferze fantazji, bo przecież przez pokolenia wpajano nam, że dzieci i ryby głosu nie mają.

Wychowanie w szacunku jest dalekie od behawioralnych metod wychowawczych. Na pewno nie spina się też z konserwatywnymi metodami wychowawczymi, które nierzadko bezrefleksyjnie powielano z pokolenia na pokolenie.

Te jednak nadal mają się dobrze, również w przedszkolach i szkołach.

Tak, choć trzeba przyznać, że i tak w tym zakresie wiele zmieniło się na dobre. Musimy też pamiętać, że najważniejszą relacją w życiu dziecka jest relacja z opiekunem, najczęściej rodzicem. I nawet jeśli w placówce spotka się z innym podejściem wychowawczym, w domu ma swoją bezpieczną przystań.

To w połączeniu z dobrą relacją z rodzicem da dziecku odpowiedne poczucie własnej wartości, a co za tym idzie – siłę do pokonywania trudności.

Katarzyna Kowalska-Bębas
Katarzyna Kowalska-Bębas (archiwum prywatne)

Bezstresowe wychowanie to mit!

A tych w życiu dziecka nie brakuje, co nakazuje mi spytać, dlaczego tak wiele osób oskarża rodziców o bezstresowe wychowanie.

Zauważ jednak, że to określenie jest używane w sposób pejoratywny. Jeśli dziecko krzyczy, bo wyraża swoje emocje, rodzic słyszy, że to pokłosie bezstresowego wychowania. A czegoś takiego nie ma! Nie da się wychować małego człowieka bez stresu.

Ten jednak działa destrukcyjnie. Wymieniany jest jako jeden z kluczowych czynników powodujących choroby cywilizacyjne.

Stres bywa mobilizujący, jednak przeciążenie stresem jest już niebezpiecznie. Dlatego zawsze trzeba pamiętać o jego odreagowaniu.

I o ile w przypadku dorosłych mówimy o tym częściej, to wiele osób nadal uważa, że dzieci nie mają czym się stresować, a ich życie to pasmo radości. Zapominamy o tym, że w tym małym człowieku kłębią się różne emocje: nie tylko bezgraniczne szczęście związane ze świetną zabawą na podwórku, ale też silna złość kiedy się  z kimś pokłóci. Dołóżmy do tego frustrację, rozczarowanie, smutek, współczucie. I mamy całkiem spory bagaż emocjonalny.

I teraz chodzi o to, aby pozwolić dziecku na ich przeżywanie i towarzyszenie mu w tym procesie. Nie wyrażone emocjo potrafią w nas zostać, odkładać się, a potem powracać z niewiarygodną siłą

By to jednak zadziałało, to my – dorośli – musimy dobrze radzić sobie ze stresem.

Musimy pamiętać, że rodzic jest dla dziecka jak latarnia morska. Dorosły, który potrafi zaopiekować się sobą, wie jak regulować swoje stany emocjonalne daje poczucie bezpieczeństwa.

Jest też nauczycielem, bo pokazuje, jak radzić sobie z emocjami. Ale to nie oznacza, że ma być oazą spokoju. To nierealne. A skoro sami czasem przeklniemy pod nosem czy w złości trzaśniemy drzwiami, to dlaczego dziecko nie może chcieć zachować się podobnie?

Rozmowy o wychowaniu w szacunku

Jak zbudować dobrą relację z dzieckiem?

Wróćmy jeszcze do tematu relacji. Jak ją zbudować?

W tym zakresie inspirujemy się wartościami, jakie przekazuje Family Lab Polska – fundacja, która propaguje idee Jespera Juula. Opierają się one na czterech fundamentach. Pierwszy z nich – równa godność – oznacza, że każdy dorosły i każde dziecko mają tę samą ludzką wartość i jednakowe prawo do poszanowania dla swojej integralności.

Zobacz także
kobiety dotykają brzuch młodej mamy na baby shower

Drugi mówi o odpowiedzialności osobistej osób dorosłych za jakość swoich relacji z dziećmi, a także że każdy w rodzinie jest osobiście odpowiedzialny za swoje zachowanie, wybory i realizację własnych potrzeb. Trzeci – integralność wskazuje na potrzebę poszanowania granic psychicznych i fizycznych wszystkich członków rodziny. I czwarty – autentyczność, która stanowi warunek bezpośredniego i szczerego kontaktu między dorosłymi i dziećmi.

Bliskie naszej filozofii są też przekonania dr. T. Gordona, Marshall’a Rosenberg’a i Janusza Korczaka.

mama i tata przytulają dziecko
Wychowując dziecko, warto kierować się intuicją

Kiedy urodził się mój pierwszy syn, okazało się, że wiele kwestii związanych z jego wychowaniem, które miałam wpajane od dzieciństwa, po prostu mi uwierają. Kłóciły się z moimi wewnętrznymi przekonaniami i stały w opozycji do głosu mojej intuicji. Ale okazało się, że dokonanie zmian wcale nie jest takie proste.

Przyjście dziecka na świat to przełomowe wydarzenie w naszym życiu. Ale to też impuls do rozwoju i możliwość ćwiczenia swojej autentyczności. Wiele się wówczas o sobie dowiadujemy.

I zderzamy się z rzeczywistością.

Nagle okazuje się, że rodzicielstwo to szalenie trudna rola. Dochodzi do sytuacji, w której nasze oczekiwania spotykają się z prawdziwym życiem.

Jeśli chcemy budować dobrą relację z dzieckiem i kształtować u niego zdrowe poczucie własnej wartości, musimy skierować światło na siebie. Nie możemy wymagać od dziecka asertywności i regulowania swoich emocji, kiedy sami nie dbamy o siebie, mamy problem z wyrażaniem własnego zdania czy zaspokajaniem potrzeb.

Jakim dorosłym będzie dziecko wychowane w szacunku?

Tego nie wiem. Mogę jedynie spekulować i wierzyć w to, że będą to osoby ze zdrowym poczuciem własnej wartości. Że będą potrafiły stawiać granice, akceptować siebie i były szczęśliwe.

Dziękuję za rozmowę.

W naszym serwisie znajdziecie tez inne ciekawe rozmowy na temat wychowania dzieci i rodzicielstwa. Szczególnie polecamy wywiad z:

  • Jarkiem Żylińskim, psychologiem wychowawczym i autorem książki „Granice dzieci i dorosłych”
  • Aleksandrą Sileńską, autorką bloga „Mama Terapeutka” oraz książki „Zaopiekowana mama: jak odnaleźć siebie w macierzyństwie”
  • psychologiem Małgorzatą Owczarek, którą zapytaliśmy o emocje, jakie towarzyszą młodej mamie
  • psychologiem Katarzyną Półtorak, która podpowiada, jak przestać krzyczeć na dziecko
Jak oceniasz ten tekst?
Dobry
0
No, nie wiem
0
Świetny
0
Uwielbiam
0
Zwariowany
0
View Comments (0)

Leave a Reply

Your email address will not be published.

(c) 2012-2024 Ekomedia   |   wykonanie: BioBRND.pl