List do taty, który stosował przemoc wobec dziecka - Mamywsieci.pl
Teraz czytasz...
List do taty, który stosował przemoc wobec dziecka

Planer na Dobry Rok

List do taty, który stosował przemoc wobec dziecka

widok z tyłu na małe dziecko siedzi na podłodze z misiem

List do taty przesłała nam nasza Czytelniczka. Minęło kilka tygodni, zanim zdecydowaliśmy się go opublikować, bo tak długo zastanawialiśmy się, w jaki sposób pokazać Wam to szczere wyznanie. Stanowi świadectwo bólu, łez i efektów surowego wychowania, ale też oczyszczającej mocy przebaczenia.

List do taty: ból dziecka z perspektywy dorosłego

Kochany Tato!

Wiesz, że masz piękne oczy? Są naprawdę wyjątkowe. Chciałabym nieustannie się w nie wpatrywać. Chciałabym, by one wpatrywały się we mnie. Z dumą. Z podziwem. Z miłością. Tato, nie patrzę Tobie w oczy. Boję się zobaczyć w nich żal, złość, rozczarowanie. Tak nie wolno, Tato.

Wiesz, że masz silne ramiona? Chciałabym, byś mnie w nich trzymał. Czułabym się bezpiecznie. Pamiętam, że kiedy jako małe dziecko chorowałam, zasypiałam w Waszym łóżku. By przenieść mnie do mojej sypialni, brałeś mnie na ręce. Unosiłam się na ziemią. Tylko wtedy mnie przytulałeś, Tato.

Wiesz, że masz ładnie brzmiący głos? Jest taki silny. Czasem zastanawiam się, jakby to było usłyszeć Cię, gdy czytasz mi bajkę. Nie wiem, jak on brzmi, gdy mówisz z czułością, troską, obawą. Znam jego ton z innej strony. Krzyk. Złość. Rozczarowanie. Boję się, Tato.

Wiesz, że masz piękny uśmiech? Dlaczego więc tak rzadko kierujesz go do mnie? Nie lubię tego grymasu, którym mnie obdarzasz. Patrzysz na mnie ze wstrętem, pogardą, złością. Kim dla Ciebie jestem, Tato? A tak pięknie się uśmiechasz…

Wiesz, że masz delikatne dłonie? Wiem, bo nie raz czułam je na swojej skórze. Policzek. Jeden, drugi. Klapsy. To bolało, Tato… Nie chciałam. Miałam tylko kilka lat. Uczyłam się świata. Poznawałam go. Chciałam dotknąć, zobaczyć, poczuć. Rozlałam mleko. Rozbiłam talerz. Trzasnęłam drzwiami. Przewróciłam się w kałuże. Tak bardzo bolało, Tato…

Wiesz, że jesteś mądrym człowiekiem? Obserwowałam Cię. Widziałam, jak wiele umiesz. Jesteś moim bohaterem, Tato. To nie na opinii mamy mi zależało, ale na Twojej. Chciałam dać Ci powód do dumy, radości. Świadectwo z czerwonym paskiem? Zawsze, co roku, tylko dla Ciebie. Nigdy nie przyszedłeś na żaden mój występ. Kochałam być na scenie. Czasem wyobrażałam sobie, że siedzisz w pierwszym rzędzie. Sukcesy pozostawały niezauważone. Dlaczego widziałeś tylko porażki? Kiedy nauczycielka w 6 klasie wywołała mnie do odpowiedzi, zaczęłam płakać, choć nawet nie usłyszałam pytania. Tak bardzo się bałam. Wiedziałam, że się nie uda, że nie zdążyłam się nauczyć. Jedynka, tydzień kary. Poprawiłam ją, Tato.

Chciałeś wychować mnie na silną kobietę? Kim chciałbyś, bym była? Mocno Cię rozczarowałam?

Muszę Ci się do czegoś przyznać, Tato.

Mam oczy po Tobie. Bardzo je lubię. Uwielbiam patrzeć na świat. Jest taki kolorowy, pełen barw Dostrzegam jego piękno. Nocą patrzę w gwiazdy, w dzień spoglądam w chmury. Chcesz, bym Cię tego nauczyła?

Jestem silna. Kobiecość? Nie wiem, co to słowo znaczy, Tato. Mam jednak w sobie mnóstwo wytrwałości. Idę do przodu. Staram się rozwiązywać problemy, nie omijam ich. Lubię być potrzebna. Kocham działać, nienawidzę bierności. Widzisz to, Tato?

Zobacz także
rodzina na lotnisku w podróży z małym dzieckiem

Mam mocny głos. Dużo mówię. Czytam bajki, razem z synem wchodzę do świata pełnego magii. Każdego dnia. Rozmawiamy. Zastanawiamy się, jaki kształt przybrała chmurka. Dyskutujemy. Negocjujemy. Żalimy się. Wiesz, jak pięknie brzmią słowa „kocham cię”? Tak często je słyszę. Tak często je mówię. Mocnym i pewnym głosem nakrapianym miłością. To taki piękny ton. Przekonaj się, Tato.

Mam piękny uśmiech. Witam się nim o poranku z synem, z mężem. Za jego pomocą mówię ‘dobranoc’, ‘dziękuję’. Do Ciebie też go kieruję, Tato. Dostrzegasz to?

Moje dłonie tulą, głaszczą, ocierają łzy, pomagają wstać po upadku. Mają tak dużo pracy, ale nie narzekają. Muszą też pomóc trzylatkowi wytrzeć rozlane mleko. Zbierają potłuczone szkła. Ze złości zaciskają się w pieści. Nie biją.

Jestem mądrą kobietą. Popełniam błędy, uczę się na nich. Mówię „przepraszam”, to oczyszcza. Mówię o swoich uczuciach, nie ukrywam emocji. Nie zakładam maski. To chyba jest mądrość, Tato. Nikt nie pamięta, że każde moje świadectwo miało czerwony pasek. O tej jedynce z geografii zapomniał cały świat.

Wiesz, że bardzo Cię kocham, Tato?

Jak oceniasz ten tekst?
Dobry
0
No, nie wiem
0
Świetny
0
Uwielbiam
0
Zwariowany
0
View Comments (0)

Leave a Reply

Your email address will not be published.

(c) 2012-2024 Ekomedia   |   wykonanie: BioBRND.pl