Skandynawska literatura dla dzieci na przykładzie książki "Brune" Håkona Øvreåsa - Mamywsieci.pl
Teraz czytasz...
Skandynawska literatura dla dzieci na przykładzie książki „Brune” Håkona Øvreåsa

Planer na Dobry Rok

Skandynawska literatura dla dzieci na przykładzie książki „Brune” Håkona Øvreåsa

Któż z nas nie zna Muminków, Pippi Långstrump czy przesympatycznych dzieciaków z Bullerbyn? To bohaterowie, których przygody poznają już kolejne pokolenia i nadal cieszą się niesłabnąca popularnością. W ostatnich latach jednak dołączyli do nich kolejni amatorzy przygód. Jest wśród nich Rune, który jak na swój młody wiek, ma sporo problemów, z którymi  musi się zmierzyć. 

Skandynawska literatura dla dzieci. Na czym polega fenomen?

Książki skandynawskich autorów to często jedne z pierwszych samodzielnych lektur kilkulatków. To właśnie od nich zaczynają oni swoją przygodę z literaturą. Dlaczego? Są to bowiem książki pisane prostym i zrozumiałym dla dzieci językiem. Nie ma tu zbyt wielu ozdobników, są za to nieskomplikowane zdania i wartka akcja. Wszystko jest nazywane wprost, bez wyolbrzymionych metafor.

Skandynawscy autorzy pokazują świat z dziecięcej perspektywy. W pisanych przez nich historiach nic nie ogranicza dziecięcej wyobraźni. Przykładem jest tu choćby Rune, który w obliczu konfliktu z wyrostkami, którzy zniszczyli mu własnoręcznie budowany domek, staje się superbohaterem. Brune (bo tak od teraz się nazywa) ma, rzecz jasna, odpowiedni strój: pelerynę z brązowego koca, maskę, a w ręku trzyma wiadro brązowej farby i pędzel, ale też odwagę, by wymierzyć sprawiedliwość.

„Brune” to świetna książka na wakacje.

„Brune”– opowieść o smutku, żalu i odwadze

Skandynawskie bajki na pierwszy rzut oka wydają się być poważniejsze niż nasza rodzima literatura. Nie brakuje w nich trudnych tematów, różnorodności i pytań, na które nam, dorosłym, nierzadko trudno jest odpowiedzieć. Dzieci w tych opowieściach muszą mierzyć się ze światem na dwóch wymiarach: realnym i emocjonalnym. Oba jednak są niezwykle ważne i potrzeba je zrozumieć, by móc osiągnąć szczęście.

Brune zmaga się więc nie tylko z psotnymi kolegami, ale też z żałobą po śmierci dziadka. Z jeden strony widzimy, jak radzą sobie z nią dorośli (tu dominuje pragmatyzm i lęk o tym, jak rozmawiać na ten temat z kilkulatkiem), z drugiej zaś – spoglądamy na śmierć bliskiej osoby z perspektywy dziecka.

Trzeba przyznać, że Håkon Øvreås podjął się realizacji trudnego wątku. Książek dla dzieci, w których pojawia się motyw śmierci, nie jest za wiele. „Brune” uzupełnia tę lukę, choć żałoba po zmarłym jest tu tylko tłem opowieści.  Ale na tyle wyraźnym, że można dowiedzieć się, jak odejście bliskiej osoby wpływa na relacje międzyludzkie i jak radzą sobie z tym dzieci. To też świetna lekcja dla nas, dorosłych. Pozwala zobaczyć, że nagłe zniknięcie członka rodziny nie może zostać przemilczane, a emocje z tym związane przeżywają również dzieci.

Wśród zalet dziecięcej literatury skandynawskiej jest również traktowanie dzieci poważnie i z dużym szacunkiem do ich emocji. Nie ma w nich moralizowania i „wszechwiedzących” dorosłych. Jest za to duża swoboda w zachowaniu i przeżywaniu, co okazuje się być dla dzieci bardzo korzystne. Oto bowiem nabywają odpowiednie kompetencje, wierzą we własne możliwości i mają moc sprawczą.

I taki właśnie jest (B)Rune: odważny, wierzący w przyjaźń i własne możliwości. Wie, że z pomocą przyjaciół odegra się na wyrostkach, którzy zniszczyli owoc jego ciężkiej pracy. Ostatecznie wpadają w kłopoty na własne życzenie, a chłopiec nabiera przekonania, że warto walczyć o swoje.

Zobacz także
gorączka u dziecka

Książka „Brune” to opowieść prosta, ale jednocześnie niezwykle wartościowa. Pokazuje dzieciom, że warto walczyć o swoje i przeciwstawiać się tym, którzy chcą nas skrzywdzić. Za sprawą kilkuletniego chłopca dowodzi, że bohaterem może być każdy z nas. Niekiedy wystarczy koc i własnoręcznie zrobiona maska, a niekiedy tylko głowa pełna pomysłów.

W książce uwagę zwracają oszczędne (a jakże!) rysunki Oyvinda Torsetera. Ilustrator delikatną kreską i wybiórczo stosowanymi kolorami doskonale uzupełnił treść opowieści.

„Brune” to książka idealna do samodzielnej lektury. Polecamy ją dzieciom od 7. roku życia. Ustalenie górnej granicy wieku nie jest z kolei konieczne, bo opowieść Håkona Øvreåsa wciągnie też dorosłych. Książka została wydana w 30 krajach świata i zdobyła liczne nagrody. W Polsce ukazała się nakładem wydawnictwa „Dwie Siostry„.

Jak oceniasz ten tekst?
Dobry
0
No, nie wiem
0
Świetny
0
Uwielbiam
0
Zwariowany
0
View Comments (0)

Leave a Reply

Your email address will not be published.

(c) 2012-2022 Ekomedia   |   wykonanie: BioBRND.pl