Wigilijne potrawy dla dzieci. Co mogą jeść najmłodsi, a czego powinny unikać? - Mamywsieci.pl
Teraz czytasz...
Wigilijne potrawy dla dzieci. Co mogą jeść najmłodsi, a czego powinny unikać?

Planer na Dobry Rok

Wigilijne potrawy dla dzieci. Co mogą jeść najmłodsi, a czego powinny unikać?

potrawy wigilijne dla dziecka

Wigilijne potrawy dla dzieci wcale nie muszą oznaczać tego, że będziemy zmuszeni przygotować dodatkowe dania. Już najmłodsze dzieci z powodzeniem mogą zajadać się pierogami, rybami czy barszczem. Ale czy na ich talerzu może pojawić się śledź? Co z zupą grzybową? I czy można podać dwulatkowi makowiec? Odpowiadamy!

Boże Narodzenie ma swoje wyjątkowe smaki. Na stole królują ryby, i to w różnych postaciach – smażone, pieczone, w galarecie. Są i śledzie oraz – tradycyjnie – karp. Trudno też wyobrazić sobie wigilijną kolację bez pierogów oraz barszczu z uszkami i grzybowej. Do kawy serwowany jest sernik i makowiec.

Oczywiście lista potraw może różnić się w zależności od regionu Polski, niemniej wiele z podstawowych produktów – ryby, śledzie, kiszona kapusta, grzyby czy mak – pozostają bez zmian. I choć my, dorośli, zasiadamy do wigilijnego stołu ze smakiem, o tyle często dzieciom nie pozwalamy jeść tradycyjnych potraw lub przygotowujemy coś specjalnie dla nich. Czy słusznie?

To zależy. Jest grupa produktów, których faktycznie dzieci nie powinny jeść. Należą do nich m.in. grzyby leśne (świeże i suszone). Z ich spożyciem należy się wstrzymać co najmniej do ukończenia przez naszą pociechę 12 lat. I nie ma znaczenia, że grzyby zbierał tata czy dziadek, który zna się na nich jak mało kto. Pomylić się można zawsze, a w tym przypadku konsekwencje mogą być bardzo poważne.

Alternatywą są grzyby hodowlane, czyli pieczarki i boczniaki. Można wprowadzić je do diety dziecka już w pierwszym roku życia. Zawierają sporo błonnika, są też źródłem witamin i minerałów, m.in. cynku, potasu i selenu.

Na wigilijną wieczerze możemy więc przygotować paszteciki z pieczarkami lub pierogi z kapustą i pieczarkami. Odpada natomiast zupa grzybowa. Jeść ją mogą dorośli i starsze dzieci.

Pierogi wigilijne dla dziecka mogą być wytrawne lub na słodko, np. z owocami.

Barszcz czerwony

To klasyczna potrawa wigilijna. Przygotowuje się go albo na zakwasie, albo z pieczonych lub gotowanych buraków. Smaku i aromatu nadają zupie przyprawy, zwłaszcza liść laurowy, pieprz, ziele angielskie i majeranek. Kucharze niekiedy dodają do barszczu również ocet lub sok z cytryny, najczęściej po to, aby zachować kolor wywaru. Czy zatem możemy go zaserwować dzieciom?

Można! I z całą pewnością warto to zrobić, bo barszcz czerwony to bardzo pożywna potrawa. Mogą ją jeść już roczne dzieci, o ile oczywiście smak zupy będzie im odpowiadał. Lepiej więc nie przyprawiać jej zbyt intensywnie oraz nie dodawać octu (im łagodniejszy smak, tym lepiej).

W tym miejscu podpowiemy, że dzieci mogą też pić zakwas z buraków. Na początek wprowadzamy go w małej ilości, z czasem można zwiększać objętość podawanego napoju. A dlaczego warto? Naturalny zakwas to źródło witamin i minerałów. A jeśli wybierzemy produkt wzbogacony cytryną i acerolą, dodatkowo zapewnimy najmłodszym solidną dawkę łatwo przyswajalnej witaminy C.

Ryby

Na wigilijnym stole króluj ryby. Jest wśród nich karp, choć w wielu domach rezygnuje się z jego spożycia. Pojawiają się natomiast inne gatunki, m.in. łosoś, pstrąg, miruna, halibut. Najczęściej je pieczemy lub smażymy, serwując z dodatkiem warzyw lub delikatnego sosu.

Ryby powinny pojawiać się w diecie dziecka niemal od samego początku. Jeszcze przed pierwszymi urodzinami maluch może jeść dorsza, morszczuka, mintaja czy solę, a z ryb słodkowodnych –  karpia, pstrąga i węgorza. Są to ryby bardzo zdrowe, dostarczają organizmowi m.in. witaminę D.

Małym dzieciom nie należy serwować ryb drapieżnych, m.in. miecznika, płytecznika czy tuńczyka. Lepiej też unikać pangi. To ryba azjatycka hodowana w bardzo złych warunkach i bardzo często dokarmiana hormonami i antybiotykami. Nie bez powodu to jedna z najtańszych ryb.

Jeszcze kilka lat temu za jedną ze zdrowszych ryb uchodził łosoś. Dziś jednak należy ograniczyć jego spożycie, co dotyczy zwłaszcza kobiet w ciąży i małych dzieci.

Łosoś to źródło białka, witamin (m.in. witaminy A, E oraz witamin z grupy B) oraz minerałów (fosforu, selenu, potasu). Zawiera też sporą ilość kwasów omega-3. Zauważono natomiast, że zawartość witaminy D w łososiu spadła, co może wynikać ze sposobu żywienia tych ryb na przestrzeni lat

– wyjaśnia Ewelina Skurska, dietetyk.

Pamiętajmy jednak, że łosoś bałtycki jest tłustą rybą i może kumulować dużą ilość dioksyn. Najlepszym wyborem jest łosoś jurajski, hodowany w wodzie jurajskiej wolnej od substancji toksycznych. Na świecie występuję tylko kilka takich hodowli

Zobacz także
zabawa w lesie

– podpowiada ekspertka.

Rybę dla dziecka najlepiej ugotować na parze lub upiec w piekarniku. By wzbogacić jej smak, warto dodać do niej aromatyczne przyprawy, np. tymianek.

Wigilijne potrawy dla dzieci. Czy śledzie się nadają?

Dość kontrowersyjną potrawą w przypadku dziecięcego jadłospisu są śledzie, np. w oleju lub śmietanie. To zdrowa ryba, zawierająca wiele wartościowych składników.

Problem pojawia się wtedy, gdy chcemy podać matjasy. Same w sobie są niezwykle wartościowe. To młody śledź oceaniczny nie bez powodu nazywany dziewiczym – łowi się go przed odbyciem tarła. Sezon na tę rybę jest bardzo krótki i trwa od maja do początku lipca. Jest trudno dostępna w Polsce (można ją kupić w tylko niektórych sklepach) i droga.

Warto też wiedzieć, że matjas to handlowa nazwa śledzia dziewiczego, którą mogą używać wyłącznie Holendrzy, którzy kilka lat temu zastrzegli ją w Unii Europejskiej. Co zatem znajdziemy w polskich marketach?

Z dużą dozą prawdopodobieństwa śledzie określane mianem a’la matjas to zwykłe solone filety śledziowe. Nie są tak szlachetne w smaku jak holenderski przysmak i zdecydowanie łatwiej je pozyskać, stąd ich stosunkowo niska cena. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że produkt z tak dużą zawartością soli nie jest odpowiednim wyborem dla najmłodszych.

Mak

Na świątecznym stole wielu z nas pojawia się też mak. Jest składnikiem makowca, kutii czy łazanek. Czy zatem po te potrawy mogą sięgać dzieci? Jak najbardziej! Mak niebieski, stosowany do przygotowania wigilijnych potraw, jest w pełni bezpieczny. Charakteryzuje się niską zawartością alkaloidów o działaniu narkotycznym. Ich działanie mogłoby być odczuwalne po zjedzeniu ok. 0,5 kg maku, a więc ilości, która jest trudna do spożycia nawet przez osobę dorosłą.

W drobnych ziarnach maku sporo jest dobrych składników, m.in. nienasyconych kwasów tłuszczowych z grupy omega-6, (zwłaszcza kwasu linolowego). Wiele w nich również witamin (m.in. A, D i E) oraz minerałów (m.in. wapnia i magnezu).

Jak oceniasz ten tekst?
Dobry
0
No, nie wiem
0
Świetny
0
Uwielbiam
0
Zwariowany
0
View Comments (0)

Leave a Reply

Your email address will not be published.

(c) 2012-2022 Ekomedia   |   wykonanie: BioBRND.pl