Kiedy pojawia się rodzeństwo - Mamywsieci.pl
Teraz czytasz...
Kiedy pojawia się rodzeństwo

Planer na Dobry Rok

Kiedy pojawia się rodzeństwo

Tematem wzbudzającym zawsze największe emocje – gdy prowadzę warsztaty dla rodziców, tematem –  jest relacja między rodzeństwem. Rodzice, pełni złości lub kompletnie zrezygnowani, opowiadają o tym, że całymi dniami muszą słuchać jak ich dzieci kłócą się, biją, skarżą na siebie, wrzeszczą, przezywają się i płaczą. Za każdym razem pada też pytanie: co zrobić by to zmienić? Jak pomóc swoim dzieciom w budowaniu dobrej relacji ze swoimi braćmi i siostrami?

Dyskusję na ten temat staram się rozpoczynać od opowieści o pewnym królestwie. Wyobraźmy sobie krainę, w której rządzi król i królowa. Mają oni jedno dziecko. Młode królewiątko ma wszystko czego zapragnie, podziw i oddanie podwładnych, zabawki tylko dla siebie, a przede wszystkim uwagę, czas i miłość rodziców. Przychodzi jednak dzień gdy król i królowa mówią swojemu dziecku: skarbie tak bardzo cię kochamy, że postanowiliśmy z tatą sprawić sobie drugie dziecko, które będzie z pewnością równie urocze jak Ty. Gdy przychodzi ono na świat nic już nie jest takie jak dotychczas. Trzeba dzielić się i rodzicami i zabawkami. Ta krótka opowieść, choć oczywiście przerysowana, dosyć dobrze oddaje dziecięcy punkt widzenia. Dla starszego dziecka pojawienie się rodzeństwa zawsze najpierw oznacza stratę. Zbudowanie relacji z młodszym bratem lub siostrą wymaga czasu, podczas gdy, od razu doświadcza się tego, że rodzice (zwłaszcza mama) bardziej angażują się w opiekę nad nowym członkiem rodziny. Dzieci złoszczą się wtedy, są zazdrosne, odczuwają żal i osamotnienie. Niezwykle ważne jest dostrzeżenie tych emocji i pozwolenie dziecku na ich wyrażenie. Bardziej pomocne dla starszego dziecka będzie przyzwolenie ze strony rodziców na to, by mogło jawnie powiedzieć: oddaj ją! nie chcę brata/siostry! nienawidzę jej! to nie jest moja prawdziwa siostra/brat!- niż komunikaty: to twoje rodzeństwo, powinieneś je kochać, teraz jesteś starszy i musisz opiekować się bratem/siostrą, prawda, że się cieszysz z młodszego rodzeństwa? Podobnie sprawa wygląda gdy nasze dzieci są już starsze. Relacje między rodzeństwem są zawsze niezwykle skomplikowane. Naznaczone rywalizacją o uwagę rodziców, z jednej strony opierają się na poczuciu wspólnoty i tego, że jesteśmy do siebie podobni. Z drugiej zaś strony, powodują doświadczanie różnic i poczucie tego, że w określonych rzeczach jesteśmy od naszych braci i sióstr lepsi a w innych gorsi. Dobrze jest zdawać sobie sprawę z tego dualizmu. Paradoksalnie gdy chcemy pomóc naszym dzieciom w budowaniu dobrej relacji między sobą, musimy pozwolić im w pierwszej kolejności, na wyrażenie swojej frustracji. W myśl zasady: dopóki nie ujawni się złych uczuć, nie ma miejsca na dobre. Oczywiście najistotniejsze jest nie to, by dzieci głównie wyrażały swoje trudne emocje, lecz forma w jakiej to zrobią. Warto uczyć nasze pociechy by zamiast przezywać siostrę lub brata, mówiły o swoich uczuciach. Zamiast uderzyć rodzeństwo można swoją złość narysować lub zademonstrować na lalce jak bardzo jesteśmy wściekli (te sposoby są skuteczne zwłaszcza w przypadku młodszych dzieci). Ważne jest zatem żeby dać dziecku alternatywę. Jeżeli nie chcemy by biło swoją siostrę, musimy zaoferować w zamian inny sposób ekspresji- bardziej dopuszczalny.

Jest jeszcze jedna ważna rzecz, którą możemy zrobić aby pomóc naszym dzieciom. Unikajmy jak ognia porównywania. Komunikaty typu: twój brat zawsze słucha co do niego mówię, twoja siostra szybciej zrozumiała o co ją proszę itd- nie mają wartości motywującej dzieci do współpracy czy zmiany. Wręcz odwrotnie. Podsycają one jeszcze rywalizację i przyczyniają się do utrwalania w dziecku poczucia, że nie jest „wystarczająco dobre” oraz, że zawsze musi walczyć z innymi o miłość bliskich ludzi.

Rodzicom, którzy aktualnie szczególnie silnie przeżywają emocjonalne burze  między swoimi dziećmi polecam książkę Adele Faber i Elaine Mazlish „Rodzeństwo bez rywalizacji”. Z książki tej, pochodzi też następujący cytat: Zamiast się martwić, czy chłopcy zostaną przyjaciółmi – zaczęłam się zastanawiać, jak przekazać im wiedzę i umiejętności, które pomogłyby im zbudować w przyszłości dobre związki. Tak wiele musieli się nauczyć. Nie chciałam, żeby całe ich życie kręciło się tylko wokół tego, kto ma rację, a kto nie. Chciałam, żeby potrafili odrzucić taki sposób myślenia, nauczyli się słuchać argumentów drugiego i szanować różnice i żeby umieli znaleźć drogę do siebie ponad tym, co ich dzieli. Nawet jeśli ich charaktery różniły się do tego stopnia, że nie mogliby nigdy zostać przyjaciółmi, powinni przynajmniej umieć nawiązywać przyjaźnie z innymi ludźmi.

Zobacz także
co to jest si

tekst : Nadia Kostrzewa – psycholog

www.psychoterapiajablon.pl

Jak oceniasz ten tekst?
Dobry
0
No, nie wiem
0
Świetny
0
Uwielbiam
0
Zwariowany
0
(c) 2012-2023 Ekomedia   |   wykonanie: BioBRND.pl