Emocje o smaku cynamonu. - Mamywsieci.pl
Teraz czytasz...
Emocje o smaku cynamonu.

Planer na Dobry Rok

Emocje o smaku cynamonu.

W wielu rodzicielskich poradnikach często można spotkać zdanie : mów do dziecka o jego emocjach. Każdy psycholog chętnie się zgodzi z tą poradą  – to rzeczywiście dosyć ważne dla rozwoju dziecka. Dlaczego? Dzieci doświadczają emocji już od najwcześniejszych lat. Z każdym niemalże dniem, zwiększa się również repertuar ich zachowań, którymi sygnalizują to czego doświadczają. Długo jednak nie mają świadomości tego co się z nimi dzieje. Mówiąc bardzo prosto: doświadczają emocji, działają pod ich dyktando, lecz nie rozumieją związku między tymi dwoma rzeczami. Co nam, dorosłym, daje umiejętność nazywania naszych wewnętrznych stanów? Gdy odczuwamy intensywne wzburzenie mamy do wyboru dwie reakcje: możemy uderzyć w ścianę lub powiedzieć: ale jestem wściekły/wściekła. Gdy rozpoznajemy ogarniające nas uczucie i potrafimy je nazwać, nie jesteśmy skazani na natychmiastowe działanie spowodowane konkretną emocją. To niezwykle użyteczna umiejętności, która sprawia, że zamiast działać impulsywnie potrafimy o naszych wewnętrznych burzach rozmawiać. Dlatego tak ważne jest by i dzieciom pomagać zdobywać tą umiejętność. Nie jest to prosta nauka. Również dlatego, że sami dorośli na określenie swoich uczuć znają czasami zaledwie parę słów. Dobrze, źle, w porządku – odpowiadają dorośli gdy usłyszą pytanie: jak się czujesz? Jak można pomóc sobie i dziecku w nauce rozpoznawania i nazywania emocji? Istnieje oczywiście wiele sposobów, choć dla nas obecnie odpowiedź brzmi jednoznacznie: Cynamon i Trusia. Dwa śmieszne stworki i książka z krótkimi wierszykami na temat emocji, które przeżywają. Jest tam niemal wszystko: złość, radość, wstyd i tęsknota, wściekłość i zazdrość, szczęście i strach, a nawet empatia. Opisane w fenomenalny sposób, który sprawia, że znam sporo kilkulatków do szaleństwa zakochanych w Cynamonie i Trusi. Mogłabym zacytować książkę w całości ale ograniczę się do wierszyka otwierającego zbiór, który jest jednocześnie początkiem procesu nauki:

 

– Mucho!, Dżdżownico! Uszanowanie!

Ależ tu pięknie! Co za poranek!

Trusiu spójrz tylko, jaki to ptak?

Więc Trusia patrzy… patrzy … i BACH!

 

– Auć! Auć! Mój palec! Można się wściec!-

Zawyła Trusia jak dziki zwierz.

W Trusi gotuje się czarna złość,

Tego kamienia naprawdę ma dość!

 

Więc z całej siły… jak go nie kopnie!

Auć. Palec boli jeszcze okropniej!

Trusia na jednej nodze skacze

Zobacz także
Wspólny stół Reynolds

-Wstrętny kamieniu! Przez ciebie płaczę!

 

Zapewniam, że każdy następny wierszyk wręcz rzuca na kolana. Jest odkryciem nie tylko dla dzieci ale również dla dorosłych.

Cynamon i Trusia. Wierszyki o złości i radości. Ulf Stark.

 

Nadia Kostrzewa psycholog

www.psychoterapiajablon.pl

Jak oceniasz ten tekst?
Dobry
0
No, nie wiem
0
Świetny
0
Uwielbiam
0
Zwariowany
0
(c) 2012-2023 Ekomedia   |   wykonanie: BioBRND.pl