REKLAMA


REKLAMA

Być mamą

Zasiłek macierzyński dla przedsiębiorczych mam - czy należy im się tylko 17, 77 zł miesięcznie?

Z nowelizacji tzw. ustawy zasiłkowej, która czeka już tylko na podpis prezydenta wynika, że kobiety, które prowadzą firmę krócej niż dwa lata, po urodzeniu dziecka dostaną od państwa... 17,77 zł miesięcznie. Matki alarmują, że nie zgadzają się z taką kwotą. Resort pracy uspokaja, że te kobiety otrzymają świadczenie rodzicielskie w wysokości tysiąca złotych. Problem w tym, że regulujące to przepisy nadal nie zostały przyjęte.

16 czerwca ustawę zasiłkową przekazano do podpisu prezydentowi.

Nowelizacja ma na celu ograniczenie skali nadużyć, polegających na zgłaszaniu wysokiej podstawy wymiaru składki i pobieraniu z tytułu krótkiego okresu ubezpieczenia (1-2 miesiące) wysokich zasiłków z ubezpieczenia chorobowego. Obecnie, żeby dostawać przez rok 6 tys. zł miesięcznie, wystarczy raz opłacić w maksymalnej wysokości składkę ubezpieczeniową wynoszącą 3,7 tys. zł. i przez rok można otrzymać ponad 70 tys. zł.
Jeśli prezydent podpisze nowe przepisy - kobieta, która prowadzi firmę mniej niż dwa lata i która korzystała z preferencyjnej podstawy wymiaru składek, otrzyma 297,18 zł zasiłku miesięcznie. Od tej sumy trzeba jeszcze odprowadzić obowiązkową składkę zdrowotną w wysokości 279,41 zł miesięcznie. Zostaje więc 17,77 zł. zasiłku.
Na Facebooku powstała grupa "Matki na działalności gospodarczej", która walczy o to, żeby prezydent nie podpisał ustawy, tylko odesłał ją do Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem mam, ustawa zrównuje "naciągaczki", zakładające działalność gospodarczą tylko w celu uzyskania wysokich świadczeń z uczciwymi kobietami przedsiębiorczymi, które rzeczywiście prowadzą własną działalność.
Mamy inicjatorki akcji uważają, że nowe przepisy biją nie tylko w świeże przedsiębiorczynie, ale również w kobiety, które od dawna prowadzą firmą i są obecnie w ciąży. Pozbawia się je bowiem możliwości wpłynięcia na wysokość zasiłku. Jeśli jakaś kobieta chciałaby dostawać więcej, musiałaby podwyższyć sobie składkę i opłacać ją przez 12 miesięcy przed pójściem na urlop macierzyński. Kobiety, które już są w ciąży - z oczywistych powodów - nie mają szans na spełnienie tego warunku.
Resort pracy uspokaja i twierdzi, że matki prowadzące działalność gospodarczą, krócej niż dwa lata i płacące najniższe składki, dostaną nie 17,77 zł a 1000 zł miesięcznie. Tyle bowiem mają otrzymywać wszystkie kobiety, którym urodzi się dziecko także bezrobotne i studentki. Rozwiązanie to wprowadza rządowy projekt ustawy dotyczącej świadczeń rodzicielskich. Wyrównanie do 1000 zł otrzymają też kobiety prowadzące działalność gospodarczą, jeśli ich zasiłek macierzyński będzie niższy od tej sumy.
Problem polega na tym, że ustawa dotycząca świadczeń rodzicielskich wciąż nie została przyjęta przez parlament. Prace legislacyjne obecnie trwają. Projekt poparły wszystkie kluby sejmowe. Nawet jeśli zaakceptuje go też Senat, a następnie podpisze prezydent, przepisy mają wejść w życie dopiero 1 stycznia 2016 r.
Istnieje ryzyko, że będzie grupa matek,  która przez trzy miesiące, dzielące od siebie wejście w życie obu ustaw, nie dostanie wyrównania i faktycznie otrzymają 17,77 zł. Zasiłku.

Mamy stworzyły petycję do Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej: Stop nierównemu traktowaniu kobiet prowadzących działalność gospodarczą ! w której wyrażają swoje stanowisko.

podpisz petycję tutaj

 

źródło: tvn24bis.pl

Więcej w tej kategorii

6 grudnia w Toruniu, odbędzie się premiera książki autorstwa Marty Gargas dla mam aktywnych...

Serdecznie zapraszamy na kolejne (bezpłatne!) spotkanie bydgoskiego klubu przedsiębiorczych mam,...